1966/1967: Zawisza - Górnik Zabrze

 

ZAWISZA Bydgoszcz

Trener: Mieczysław Gracz.
Kierownik drużyny: Henryk Borysewicz.

 

Mieczysław Gracz

I liga (ekstraklasa) - 19 kolejka
Bydgoszcz - Stadion Wojska Polskiego, Al. 1 - Maja

Środa, 03.05.1967 - godz. ?

10 000

0 - 1 (0 - 0)

 


 

   

Jerzy Hołub (Warszawa)

 
Górnik Zabrze

Trener: Géza Kalocsay (Węgry).
Kierownik drużyny: ?.

Wiesław Zembrzuski
Augustyn Sobolewski
Jan Młynarczyk
Kazimierz Zgoda
Ryszard Harmata
Zdzisław Nawrocki
Stanisław Kaczmarek
Roman Armknecht
Jan Pieszko
Władysław Szaryński
Zbigniew Unton

Zmiany:

Jan Młynarczyk > (46, Zdzisław Kostrzewiński)

W kadrze meczowej:

Edmund Rychlewicz
Paweł Müller

 

 

 

0-1

Joachim Kubek 75

Debiut w Zawiszy Jana Młynarczyka. Zabrzanie na środowy mecz zjawili się w Bydgoszczy już we wtorek rano. Przyjechali z kadrą 15 zawodników. Zamieszkali w ośrodku Zawiszy i tam również żywili się. Szkoleniowiec Górnika, Węgier dr Géza Kalocsay, mówił w dzień spotkania: Nie ukrywam, że czeka nas trudne zadanie, będzie na pewno ciężko, bo Zawisza walczy o spadek, my o fotel lidera. Takie mecze nigdy do łatwych nie należą". Pewnie trener gości się źle wysłowił mając na myśli, że wojskowi" walczyli o zachowanie ligowego bytu. Mieczysław Gracz dysponujący kadrą 14 zawodników, nie krył obaw, ale żywił też nadzieję na dobry wynik: Górnik gra o mistrzostwo, my o utrzymanie się w lidze, że czeka nas trudny mecz, tego nie da się ukryć. Powiem więcej, dziś właściwie walczymy o utrzymanie się w lidze. Jeśli przegramy mecz z Górnikiem, nasze szanse utrzymania się w lidze będą niewielkie. Drużyna Zawiszy musi zatem zdobyć punkt jeśli chce w sierpniu znów grać w gronie najlepszych. Mam nadzieję, że cały zespół zagra dziś ze zdwojoną energią i ambicją, a te walory dają w meczach bardzo wiele. Najważniejsze zdanie czeka dziś trójkę zawodników: Zgodę, Nawrockiego i Armknechta. Pierwszy z nich musi wyłączyć z gry bramkostrzelnego Lubańskiego, a pomocnicy nie mogą pozwolić górnikom, a szczególnie Szołtysikowi swobodnie operować piłką w głębi w pola. Mistrz Polski pokazał w Bydgoszczy dobrą grę, zwłaszcza przez około pół godziny pierwszej połowy. Zabrzanom nie przeszkadzała w konstruowaniu akcji rozmokła i śliska murawa. Szołtysik ich najlepszy piłkarz, błyszczał zarówno w ofensywie, jak również wspomagał kolegów z obrony. Olek, Musiałek i dwukrotnie Lubański nie wykorzystali jednak świetnych okazji. Pierwszy kwadrans należał jednak do Zawiszy. W tym czasie spudłował Nawrocki, a Pieszko po akcji z Szaryńskim, w 14 minucie trafił w poprzeczkę. Zwycięskiego gola dla gości zdobył Kubek, który po przerwie zastąpił Olka. Wanat, który otrzymał piłkę w okolicach pola karnego, przerzucił ją do niepilnowanego przez Zgodę, Kubka. Zembrzuski za daleko wybiegł z bramki i zmiennik Olka bez problemów trafił do siatki. Kilkanaście sekund potem mogło dojść do wyrównania. Unton ograł Oślizłę i uderzył na bramkę, lecz Kostka w świetnym stylu obronił. Ostatni kwadrans nie przyniósł emocji, bo zabrzanie wzmocnili defensywę, chcąc utrzymać korzystny rezultat, a wojskowi" w ataku grali zbyt nerwowo. Po spotkaniu trener gości Kalocsay komplementował Zawiszę, twierdząc, że gospodarze zmusili jego zespół do maksymalnego wysiłku. Marna to była pociecha dla bydgoszczan, którzy zaczynali widzieć widmo spadku. Górnik został liderem tabeli.

     

Hubert Kostka

   

Hubert Kostka
Rainer Kuchta
Stanisław Oślizło
Piotr Strączek
Henryk Latocha
Zygfryd Szołtysik
Alfred Olek
Jerzy Musiałek
Tadeusz Wanat
Włodzimierz Lubański
Erwin Wilczek

Zmiany:

Alfred Olek > (46, Joachim Kubek)

W kadrze meczowej:

Jan Gomola
Jan Kowalski
Ernest Pohl

 

„Ilustrowany Kurier Polski” o meczu: Zawisza – Górnik Zabrze (03.05.1967).