• ZAWISZA BYDGOSZCZ NA ZDJĘCIACH W LATACH 1946-1967

Witam na stronie Zawiszy Bydgoszcz

Początki bydgoskiego Zawiszy

Stanisław Żwirski, przedwojenny oficer 61. Pułku Piechoty w Bydgoszczy, jeden z założycieli Zawiszy.

Losy Zawiszy, szczególnie w pierwszych latach istnienia są ściśle związane z Dowództwem Okręgu Wojskowego nr II, kilka słów zatem warto poświęcić organizacji oraz zmianom jakie zaszły w pierwszych miesiącach jego funkcjonowania. Rozkaz sformowania Okręgów Wojskowych wydany 1 lutego 1945 r. przewidywał, że Pomorski Okręg Wojskowy (w 1946 roku można spotkać się z nazwą Morski OW, w kolejnych latach OW lub DOW II) będzie obejmował województwo pomorskie w granicach terytorialnych z 1939 roku wraz z obszarem Wolnego Miasta Gdańsk a siedzibą Dowództwa zostanie Toruń. Ostatecznie sformowany w kwietniu 1945 POW siedzibę Dowództwa miał w Bydgoszczy a jego terytorium obejmowało także północno-zachodnią część terenów włączonych do Polski na mocy decyzji podjętych podczas konferencji w Jałcie. Siedzibą Dowództwa do września został budynek przy ul. Świętej Trójcy, w którym 24 kwietnia po raz pierwszy zorganizowano służbę dyżurną. Pod koniec maja Sztab Generalny Wojska Polskiego rozpoczął prace nad planem pokojowej organizacji sił zbrojnych. We wrześniu 1945 roku, zgodnie z rozkazem Naczelnego Dowódcy WP o podziale terytorialnym państwa na siedem okręgów, rozpoczęto reorganizację i kompletowanie nowego składu Dowództwa Okręgu, który po zmianach obejmować miał ówczesne województwa gdańskie i szczecińskie. W październiku Dowództwo przeniesiono do Gdańska jednak miesiąc później rozpoczęto przygotowania do kolejnego przeniesienia, tym razem do Koszalina. Ostatecznie nastąpiło to 15 grudnia 1945 roku.

Józef Dobrusin

 

Do Dowództwa coraz częściej wpływały także prośby od członków licznych drużyn piłkarskich o zorganizowanie silnego klubu zdolnego do podjęcia rywalizacji z istniejącymi już w Koszalinie klubami: Rzemieślniczym Klubem Sportowym Bałtyk, którego członkowie stanowili trzon powoływanego Wojewódzkiego Klubu Sportowego, Milicyjnym Klubem Sportowym przeniesionym niebawem wraz z Komendą Wojewódzką do Szczecina, gdzie będzie rozgrywał swoje mecze pod szyldem Gwardii a następnie Arkonii oraz Klubem Sportowym Związku Walki Młodych. Szczególną aktywność w tych dążeniach przejawiać mieli żołnierze sformowanych w październiku 1945 roku 48 Warsztatu Remontu Samochodów i 23 Kompanii Samochodowej. Jednym z pierwszych piłkarzy nowego klubu zostanie wkrótce strzelec Tadeusz Augustyniak, który na początku lat 70-tych tak pisał w liście do Wojciecha Lipońskiego: „Byliśmy wówczas wszyscy młodzi, chcieliśmy grac w piłkę nożną. Warunków do tego nie mieliśmy. Na wiosnę 1946 r. rozgrywaliśmy mecze jako 48 OWS z drużynami radzieckimi oraz jednostkami Wojska Polskiego. Nie było ani koszulek, ani spodenek, nie mówiąc już o butach. Każdy grał w tym, co miał. Wtedy zwróciliśmy się do Dowództwa Okręgu, z prośbą o pomoc w zakupie sprzętu. Z taką samą prośbą, jak pamiętam, zwrócili się również żołnierze kompanii samochodowej. Otrzymaliśmy wówczas pisemną odpowiedź, że organizuje się klub DOW Koszalin. W piśmie tym poinformowano nas jednocześnie, że chętni do drużyny piłkarskiej powinni się zgłosić na boisko miejskie na trening. I tak się zaczęło…”. Decyzja o założeniu reprezentacyjnego dla Okręgu klubu została podjęta w gronie entuzjastów sportu, których nie brakowało w Sztabie Dowództwa. Do grona tego należeli m.in. były działacz Legii Warszawa ppłk Stanisław Żwirski (przed II wojną światową był żołnierzem 61. Pułku Piechoty i zamieszkiwał w Bydgoszczy przy ul. Śniadeckich 7/1), od 1 września 1945 roku Szef Wydziału Wyszkolenia Bojowego DOW II, mjr Iwan Zazula, por. Józef Dobrusin, ppor. Witold Charasz, por. Józef Lebek, ppor. Frąckiewicz, ppor. Tyburek i st. sierż. Zdzisław Furmanek.

 

Zdjęcie obok prezentuje fragment tzw. letniego ogródka kasyna. Od prawej: Stefan Popielewski (później pułkownik), Zdzisław Furmanek, Stefan Mizeraczyk (z kwatermistrzostwa), nieznany żołnierz z wojsk łączności, Zdzisław Arendt (z Wydziału I) i Mąka (imię nieznane).

 

WKS Zawisza powstał w marcu 1946 roku w Koszalinie. Zebranie założycielskie odbyło się w Teatrze Domu Żołnierza, obok którego znajdowało się kasyno oficerskie. Jeszcze przed oficjalnym założeniem klubu toczono dyskusje na temat nazwy i klubowych barw. W tych gorących debatach brali udział żołnierze z Wydziału Wyszkolenia Bojowego: mjr Jan Kryska, kpt. Rajzler, ppor. Frąckiewicz, kpt. Józef Lis, chor. Łukasik i st. sierż. Zdzisław Furmanek. Nazwa klubu i jego barwy zostały wypracowane podczas wielu rozmów. Osobą, która na zebraniu organizacyjnym zaakceptowała nazwę „Zawisza” był ppłk Stanisław Żwirski. Wskazał on jednocześnie klubowego patrona, Zawiszę Czarnego z Garbowa, reprezentującego jego zdaniem cechy i postawy rycerskie, do których powinni dążyć zarówno sportowcy jak też żołnierze. Przy takiej argumentacji nazwę klubu – ZAWISZA – przyjęto przez aklamację. Wymieniony wyżej zespół żołnierzy wybrał również niebiesko-czarne barwy klubu, które na zebraniu organizacyjnym zostały przyjęte. Na reprezentacyjne stroje składały się czarne spodenki oraz koszulki w podłużne niebiesko-czarne pasy. Czerń zaczerpnięto z barw rodowych patrona klubu, kolor niebieski pochodził od baretki Orderu Virtuti Militari. Wówczas nie myślano nad klubowym herbem, zresztą nie tylko w koszalińskim okresie Zawiszy. Zdzisław Furmanek stwierdził, że na pewno do 15 września 1949 r., czyli do momentu jego odejścia z wojska, Zawisza nie używał klubowego logo. Członkowie klubu otrzymywali natomiast legitymacje WKS Zawisza. Zaczęto je wydawać po 20 czerwca 1946 roku.

Według Zdzisława Furmanka, czas do maja 1946 roku był przeznaczony na rozmaite sprawy organizacyjne. Poszukiwano zawodników, tworzono drużynę piłkarską, przygotowywano sprzęt, którego brakowało. Kwatermistrz przydzielił zawodnikom żołnierskie buty i zezwolił na wyciąganie gwoździ, aby wykonać obuwie nadające się do gry w piłkę. Do tej pory istniał pogląd, że organizacją piłkarskiej drużyny Zawiszy zajmował się tylko Henryk Wesołowski. Zdaniem Furmanka, „łowczym" zawodników - jak go nazwał - był ppor. Frąckiewicz, referent ds. wychowania fizycznego w Sekcji Wychowania Fizycznego i Przysposobienia Wojskowego. W „Ilustrowanym Kurierze Polskim" z dnia 13 stycznia 1967 roku ukazała się rozmowa z Józefem Dobrusinem, jednym z założycieli WKS Zawisza. W trakcie wywiadu wypowiedział on m. in. znamienne zdanie: „Do założenia klubu wojskowego zdopingował wojskowych zapaleńców fakt powołania do życia miesiąc wcześniej w Koszalinie RKS Bałtyku". KKS Bałtyk Koszalin za oficjalną datę swojego powstania uznaje dzień 25 lutego 1946 roku.

Z lewej historyczny budynek  Teatru  „Domu Żołnierza" przy ul. Zwycięstwa w Koszalinie, w którym założono WKS Zawisza. Zdjęcie (www.moksa.pl).

Emil Karewicz

Emil Karewicz

Dotychczas utrzymywano, że nazajutrz po założeniu klubu WKS Zawisza doszło do boiskowej premiery. Inaczej widział ten termin Józef Dobrusin, który wspominał, że spotkanie odbyło się dopiero kilkanaście dni później. Zdzisław Furmanek potwierdził majowy termin rozegrania meczu zaznaczając, że poprzedził go trwający od marca okres organizacyjnego przygotowania klubu. Całkiem możliwe, że wersja o założeniu klubu w maju, wzięła się stąd, że  uczestnicy pierwszych ważnych wydarzeń związanych z Zawiszą kojarzą  ją bardziej z premierą na boisku niż z zebraniem założycielskim.  Mecz z koszalińskim Bałtykiem doszedł do skutku w maju 1946 roku dzięki organizacyjnej pomocy właściciela istniejącej wówczas w Koszalinie restauracji „Pod Trójką". Źródła podają dwa wyniki spotkania z Bałtykiem: 9:7 lub 8:7. Rezultat 9:7 jako pewny uznawał pierwszy kapitan WKS Zawisza, Henryk Wesołowski. Zdzisław Furmanek nie ma  również pewności, co do konkretnego rezultatu. Jedno jest pewne, premierowe spotkanie było zwycięskie! Zawodnicy Zawiszy wystąpili w zwykłych, białych podkoszulkach, co najlepiej świadczy o kłopotach ze strojami sportowymi. Posiadali co prawda getry, ale na zdjęciu z czerwca 1946 roku, gdy rywalizowano z drużyną radziecką (wynik nie jest znany) widać, że getry poszczególnych zawodników różniły się nieco od siebie. Ppłk Józef Dobrusin w styczniu 1967 roku na łamach „Ilustrowanego Kuriera Polskiego” wspominał pierwszą potyczkę. Z jego relacji wynika, że mecz odbył się na zaimprowizowanym stadionie. Zgromadzony tłum wznosił okrzyki, m. in.: „Niech żyje polski sport", „Niech żyje Wojsko Polskie". W drużynie Zawiszy grał znany aktor Emil Karewicz i por. Józef Lebek, późniejszy profesor łódzkiej Wyższej Szkoły Teatralnej i Filmowej. Ponadto wiadomo, że w meczu wystąpili również: organizator zespołu piłkarskiego Henryk Wesołowski, sierż. Zdzisław Furmanek i strzelec Tadeusz Augustyniak. Emil Karewicz, jeden z pierwszych piłkarzy Zawiszy, już w 1939 roku zetknął się z teatrem, pobierając naukę w teatrze „Studio".  W 1941 roku, Wilno, gdzie urodził się przyszły aktor, zostało zajęte przez Niemców. Karewicz pracował jako malarz w fabryce zabawek „Alsta", potem wstąpił do oddziałów partyzanckich, a w 1944 roku do Wojska Polskiego. Jako posiadający już niemałe umiejętności sceniczne został skierowany do Białegostoku, gdzie kierował zespołem artystycznym „Domu Żołnierza".  Z zespołem objechał Pomorze, występując w Koszalinie, Bydgoszczy, Gdańsku, Chełmnie i w wielu innych miastach. Wiadomo więc w jaki sposób znalazł się w mieście powstania bydgoskiego klubu. W 1947 roku został zdemobilizowany.