1964/1965: Zawisza - Szombierki Bytom

 

ZAWISZA
Bydgoszcz

Trener: Longin Janeczek.
Kierownik drużyny: Czesław Brzechwa.

Longin Janeczek

I liga (ekstraklasa) - 11 kolejka
Bydgoszcz -Stadion Wojska Polskiego, Al. 1 - Maja


Niedziela, 08.11.1964 - godz. 11:30

7000

1 - 0 (0 - 0)

 

 

   

Beno Bretstein (Łódż)

Szombierki Bytom

Trener: Henryk Suchy.
Kierownik drużyny: ?.

 

Henryk Suchy

Wiesław Zembrzuski
Waldemar Folbrycht
Kazimierz Zgoda
Jerzy Fiodorow
Ryszard Harmata
Mirosław Ziółkowski
Bronisław Waligóra
Jan Pieszko
Jerzy Krasucki
Waldemar Ptaszyński
Zdzisław Michalski

Zmiany:

Wiesław Zembrzuski > (22, Edmund Rychlewicz)

 

Kazimierz Zgoda 60 głową

1-0

 
Debiut w Zawiszy: Zdzisław Michalski. Zawisza pokonał lidera tabeli, bo były nim wtedy Szombierki. W 21 minucie pomocnik gości Knop trafił butem w głowę bramkarza Zembrzuskiego. Golkiper wojskowych oprócz rany ciętej powyżej ucha doznał wstrząsu mózgu i został zastąpiony przez Rychlewicza. Rozstrzygnięcie padło w 60 minucie. Po rzucie rożnym wykonywanym przez Waligórę, Zgoda uderzając piłkę głową umieścił ją w bramce Ochmana pomimo jego interwencji. 60 sekund później stoper bytomian Działach faulował znajdującego się w dobrej sytuacji strzeleckiej Pieszkę. Słabo prowadzący to spotkanie arbiter z Łodzi powinien podyktować jedenastkę", ponieważ opisane zdarzenie miało miejsce w polu karnym. W 74 minucie piłka uderzona przez Fiodorowa minimalnie przeszła obok bramki. Na sześćdziesiąt kilka sekund przed końcem spotkania strzelał debiutant Michalski, a bramkarz gości Ochman z trudem obronił. Największe zagrożenie ze strony Szombierek przynosiły akcje i uderzenia Wieczorka. Rychlewicz nie dał się jednak zaskoczyć. Trener wojskowych Longin Janeczek na łamach prasy tak wypowiedział się o wygranej z liderem: ,,W pierwszej części meczu Szombierki grały bardzo chaotycznie. Mój zespół konsekwentnie realizował plan taktyczny, gry ofensywnej. Goście dopiero po utracie bramki, pokazali, zresztą na krótko, grę na jaką ich stać. W sumie jestem zadowolony z postawy mojej drużyny. Wytrzymali mecz dobrze kondycyjnie i wygrali zasłużenie. Kogo wyróżniam? Moim zdaniem najlepszym piłkarzem na boisku był Ziółkowski. Na słowa pochwały zasłużyli również Zgoda i Fiodorow, a całej drużynie dziękuję za wielką ambicję i serce do walki".
     
 
   

Marek Ochman
Franciszek Filok
Eugeniusz Działach
Stanisław Cygan
Piotr Strzelczyk
Wilhelm Jan Wilim II
Helmut Sladek
Eryk Knop
Ginter Pośpiech
Werner Wieczorek
Helmut Nowak

Zmiany:

 

 

Katowicki Sport" relację meczową opatrzył tytułem: Zgoda buduje - sympatyków Zawiszy".